Prośmy Boga żeby czynił cuda naszymi dłońmi.

Wezwani do czynienia cudów

(…)Jesteśmy chrześcijanami nie po to, by ciągle mówić o swojej niegodności, małości, grzeszności i słabej wierze, nie po to, by iść w tani woluntaryzm, czyli de facto – samo zbawienie. Jesteśmy nimi po to, by patrzeć na Boga i z tego czerpać siłę do karmienia tysięcy ludzi.Błogosławieństwem Boga, szukaniem w nich dobra, dawaniem im nadziei, a jak trzeba to i robienia cudów. Bo nie my to będziemy robić, ale Ojciec przez nas. Mamy być takimi ludźmi, do których inni przychodzą się napić i nakarmić, a nie otrzymać kolejną reprymendę, że coś źle robią, że znów nie dorośli do tego, by otrzymać miłość.(…)

źródło komentarza liturgicznego na dzisiaj: blog o. Grzegorza Kramera

https://