Zaściel łóżko i idź

Zaściel łóżko i idź

Od paru dni Jezus mówi o swoim Ciele i Krwi jako koniecznych do życia. Powtarza to, bo się przyzwyczailiśmy do Jego Obecności, bo przyjmujemy Go codziennie i często już uznajemy to za oczywistość. A to nie jest oczywistością. Nie jest i nie może być oczywistością, że sam Bóg daje się mi do spożycia. Że staje przed nami, taki prosty w swojej postaci, że nam się nie narzuca w wielkości.


Zdarza się tak, że nie rozumiemy nauki Jezusa. I zdarza się wtedy też tak, że zamiast do Niego pójść i domagać się wyjaśnienia, kłócić się, zaczynamy szemrać i odchodzić.
Często nie podoba nam się ‚ta mowa’. Chcielibyśmy czegoś bardziej wyrafinowanego, na miarę własnych poglądów, a nie bajek o tym, że Bóg daje się zjeść. Oni się zgorszyli i odeszli. Nie każdy człowiek jest w stanie przyjąć Dobrą Nowinę o Bogu, który staje się bliski. I wtedy odchodzimy. Niektórzy zaś nie odchodzą, bo wiedzą, że muszą trwać przy Bogu, ale za to wymyślają niestworzone utrudnienia na drodze do Niego. Sobie i innym.


Czasem człowiek nie potrafi połączyć tego, co dzieje się w jego życiu z tym, że Bóg jest dobry, jest bliski, czuły, zjadliwy”. Wtedy szemra, gorszy się i odchodzi. I możemy to zrobić. Tylko do kogo pójdziemy? Ja nie mam do kogo. Moja nędza, słabości i grzechy są tak wielkie, że nie dałbym sam rady. Nie mam gdzie pójść. On mi jest potrzebny.


Chorujesz na coś? Mówię ci: Jezus Chrystus cię uzdrawia, wstań i zaściel swoje łóżko! Jezus daje ci życie, daje ci zdrowie. Ale ty wstań i zaściel swoje łóżko. Zrób krok i konsekwentnie pozbieraj swoje toboły i idź – działaj. On cię potrzebuje. On chce twoich rąk, oczu, nóg, twojego ciała, serca i umysłu. On chce twojej historii życia, potrzebuje twoich grzechów. To wszystko chce uzdrowić i nakarmić cię, ale byś poszedł do innych. Byś choć jednemu człowiekowi dał dziś nadzieję i radość. Zaściel łóżko swojego bezsensu i zobacz, że On jest blisko ciebie. Tylko nie szukaj Go tak, jak ty chcesz, nie chciej za wszelką cenę Go dotknąć i doświadczyć tak, jak ci się wydaje to za słuszne. On jest blisko i jest Inny.


Nie wiem, co jest twoim życiowym, dzisiejszym największym grzechem, ale wiedz, że On cię kocha. Również z tym. Tylko wyjdź z łóżka i je zaściel.

źródło komentarza liturgicznego na dzisiaj: blog ojca Grzegorza Kramera

https://