Czy mogę w niedzielę wyprasować koszulę?

Kruchy garnek

Obraz glinianych garnków z dzisiejszej ewangelii, a więc czegoś bardzo kruchego, czegoś, co można stracić w ciągu kilu sekund, nie tyle ma nas przerażać, mówić o kruchości naszego życia, jego przemijalności, co bardzo ma nas motywować do tego, by chcieć je przeżywać mocniej i intensywniej.


(…) W Ewangelii mowa jest o Szabacie, o odpoczynku siódmego dnia. Dla nas to jest niedziela. Wielu z nas zadaje pytania w stylu: czy mogę w niedzielę wyprasować koszulę? Czy to jest grzech? To jest właśnie wiara oparta na lęku i potrzebie kontroli: co mogę, a czego nie mogę. W Bożym przykazaniu o świętowaniu chodzi o skupieniu się na byciu z Bogiem, na spotkaniu z Nim, a nie na zakazie. To trudniejsze, bo trzeba dokopać się do swojego serca, które jest stworzone do Świętego Romansu, a nie do zakazów.


 

Kiedy patrzymy na dziwnych ludzi, z dzisiejszej Ewangelii, to nie oburzajmy się na tych religijnych urzędników, ale zobaczmy w tym mocne zaproszenie Boga, do nas, byśmy obudzili swoje serca do szukania więcej, intensywniej samych siebie, a w konsekwencji drugiego człowieka.


 

Skarb niesiemy w naczyniach glinianych, by z Boga była przeogromna moc. Jesteśmy kruchymi garnkami, ale to nie jest poniżające, ale jest czymś, co w każdej chwili przypomina nam: potrzebujesz Ojca, potrzebujesz tego, przy Którym jesteś kompletny i nie wierzysz już swoim lękom.


 

Ta Ewangelia jest o tym, że możemy, jak Bóg dawać ludziom wolność, a więc miłość, a możemy stawać między Bogiem i człowiekiem, między człowiekiem i prawdziwym jego szczęściem i zadawać najgłupszy pytanie na świecie: jakim prawem to czynisz?


 

źródło komentarza liturgicznego na dzisiaj: blog ojca Grzegorza Kramera

https://

?list=PL62835819F2FD06ED