„Jest taki dzień…”

Znalezione obrazy dla zapytania wigilia

Cyprian Kamil Norwid

Opłatek

Jest w moim kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny,
Przy wzejściu pierwszej gwiazdy wieczornej na niebie,
Ludzie gniazda wspólnego łamią chleb biblijny
Najtkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie.

https://

Czar wigilijnej nocy

Wigilia poprzedzająca święta Bożego Narodzenia, z czym nam się zwykle kojarzy? Zastanówmy się przez chwilę. Jest to niewątpliwie magiczny, niepowtarzalny i wyjątkowy wieczór. Tak, właśnie wieczór. Od rana bowiem w wigilię trwa wzmożona krzątanina w kuchni, dobiegają końca świąteczne porządki, pakowane są prezenty, słowem jest to okres kończącego się oczekiwania na pierwszą gwiazdę i kres wszelkich przygotowań.

Najważniejsza jest wieczerza. Podczas spożywania jej, chyba wszyscy stajemy się jacyś inni, może trochę lepsi, niż zwykle? Co powoduje, że atmosfera wokół nas staje się bardziej przyjazna? Może zapach igliwia, dopiero co wniesionej i świątecznie przystrojonej choinki, może słowa pięknych, polskich kolęd, czy też zapach potraw wigilijnych, przyrządzanych i spożywanych tylko jeden raz w roku, a może opłatek leżący na talerzu?
Siano pod białym obrusem, prezenty zapakowane starannie, za szybą odgłos prawie bezszelestnie spadających na ziemię, powoli, jakby majestatycznie, płatków śniegu, pokryte śnieżnym puchem świerki, wyjątkowy spokój na ulicy, oświetlone domy,
wysprzątane mieszkania, może także bardziej otwarte i czyste serca, duchowa więź z tymi co odeszli od nas, ale pozostali w naszej pamięci, wesoło migające, kolorowe światełka na choince, roześmiane buzie dzieci, odświętne stroje domowników, dzielenie się opłatkiem, życzenia wszelkiej pomyślności, o północy w kościele pasterka i rozchodzący się wokoło radosny śpiew „Bóg się rodzi…”, płynący z głębi serca. Może to wszystko stwarza ten niezwykły nastrój? Trochę żal, że nie trwa on dłużej. Dlaczego w te świąteczne dni jesteśmy wyciszeni, pogodzeni, wyrozumiali, życzliwsi, altruistyczni? Dlaczego wtedy znajdujemy czas dla rodziny, znajomych, nie musimy załatwiać nagle jakiś spraw nie cierpiących zwłoki? Czyżby to był cud Bożego Narodzenia? Bo przecież cuda się tej nocy zdarzają. Nawet zwierzęta mówią ponoć ludzkim głosem. Warto może posłuchać, co sądzą o nas?

Po świętach cały czar nagle gdzieś pryska i wszystko wraca „do normy”. Starajmy się więc przeżyć wigilię i święta najlepiej jak tylko potrafimy, bo następna okazja będzie dopiero za rok…

Okres świąt jest czasem refleksji i zadumy, nad wszystkim. Pamiętajmy przy tej okazji, że są wśród nas ludzie, którzy w te świąteczne, grudniowe dni, czują się jeszcze bardziej, niż zwykle samotni, niepotrzebni, opuszczeni, a czasem odrzuceni.
Wprawdzie urządzane są przez różne organizacje i osoby prywatne spotkania opłatkowe, ale odbywają się one zwykle na kilka tygodni, czy też dni przed świętami. Wigilię oraz święta i tak spędza wielu w samotności. Bo nie wszystkim dane jest przeżywać ten szczególny okres w szerokim, wesołym gronie. Rozejrzyjmy się wokoło, na pewno w pobliżu znajdziemy kogoś, kto chętnie skorzysta z naszego zaproszenia i zasiądzie wspólnie z nami przy wigilijnym stole.

Wówczas poczujemy głębiej sens Bożego Narodzenia.
źródło:wrzesnia.w.interia.pl

 https://

Jan Kasprowicz

Przy wigilijnym stole,
Łamiąc opłatek święty,
Pomnijcie, że dzień ten radosny
W miłości jest poczęty;

Że, jako mówi wam wszystkim
Dawne, prastare orędzie,
Z pierwszą na niebie gwiazdą
Bóg w waszym domu zasiądzie.

Sercem Go przyjąć gorącym,
Na ścieżaj otworzyć wrota –
Oto co czynić wam każe
Miłość – największa cnota.

https://