Msza św. Dożynkowa w naszej parafii.

 

„Wonne łąki i ogrody
Czyste rzeczki ciche wody
Zieleń lasów – błękit nieba
Razem wielki bochen chleba

W czarną ziemię go zasiały
Czarne ręce choć bolały
Nim z ziarenka stał się chlebem
Wpierw był kłosem – rósł pod niebem

Ciepłe deszcze go podlały
Szumem wiatry zapylały
Złote słońce mu świeciło
I nadzieją serce biło

Że w mozolnym żniwnym trudzie
Ręce rękom – ludziom ludzie
Dadzą bochen z ziemi wzięty
Bochen chleba – cały święty.”

„Boże wszechmogący, Ojcze wszystkiego stworzenia, otworzyłeś miłosiernie rękę Twoją szczodrobliwą, i wysypała się, obfitość na nas lud Twój i owce pastwiska Twojego. Wołaliśmy, i wysłuchałeś; potrzebowaliśmy, i okazałeś zmiłowanie; prosiliśmy i otrzymujemy, lubośmy prosili bardzo niegodnie. Bo łaska opatrzności Twej Boskiej jest zdrojem ustawicznym i nieprzebranym: który żywisz pisklęta na puszczy, i ubierasz lilie polne. Dziękujemy Ci Panie za dar Twój wielki i niezasłużony. Racz sprawić litościwie, abyśmy ‚ użyć go umieli, nie dla dostąpienia dóbr świata tego, ale ku chwale Twojej i miłości bliźniego. Niech chleb Twój którym nas sługi Twoje darzysz, i którego czynisz nas szafarzami: będzie u nas chlebem ubogiego i spracowanego, chlebem sieroty i wdowy; chlebem przychodnia i pielgrzyma; chlebem żebraka i przytułku szukającego, chlebem zakonnika i wszystkich sług ubogich owczarni Twojej, niech będzie chlebem wszystkich potrzebujących: synów Twoich braci naszych w Chrystusie: abyśmy nim jako darem miłosierdzia Twojego chętnie się zawdy dzielili; tych przez których pracę nam go podawać raczysz, żywą i serdeczną miłością, jako najmilszych braci naszych, miłowali; od wszelkiego ucisku onych strzegli, i we wszystkiem dobra ich pilnowali: zarabiając sobie na ciągłe łaski Twojej błogosławieństwa i pociechy w życiu i po śmierci; przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. Amen.”