Na stabilnym fundamencie.

Znalezione obrazy dla zapytania małżeństwo bógźródło foto: deon.pl

Tak jak Jezus ofiarował się dla zbawienia ludzi na krzyżu, tak często dzieje się w małżeństwie chrześcijańskim – stoi ono bardzo głęboko w tajemnicy krzyża.


Doświadczenia i liczne statystyki dowodzą, że wiele małżeństw nie wytrzymuje próby czasu. Małżonkowie rozchodzą się i wielu spośród nich zakłada ponownie rodziny. W nowych związkach mają dzieci. Niektórzy pragną być blisko Boga. Należą do wspólnoty zbawionych, ale nie mają dostępu do Stołu Eucharystycznego. Błędne jest mówienie, że się ich wyklucza, oni sami wykluczyli się ze wspólnoty Stołu Eucharystycznego poprzez swoje decyzje.


 

Warto wskazać, że do budowy miłości małżeńskiej potrzeba kilku cegiełek. Oto niektóre z nich:

rozmowa – innymi słowy dialog, nie monolog, bo monologi zwykle są pełne pretensji, żalu i niepotrzebnie raniących słów. Dialog pozwala na wspólne dotarcie do istoty sprawy;
szczerość – szczere dzielenie się wszystkim, co nas spotyka, co czujemy. Błędne jest zamykanie się w sobie, czekanie, aż partner się domyśli itd.;
umiejętność wybaczania – to znaczy niepamiętania złego, niewypominania sobie przeszłości, nie rozdrapywanie zabliźnionych ran;
wspólne cele – to mogą być zarówno duże, jak i małe cele, czyli coś, co daje poczucie jedności, wspólnego podążania w tym samym kierunku. Ważne jest także docenianie tego, że się różnimy, dzięki temu możemy się uzupełniać;
niemylenie miłości z uczuciem – miłości towarzyszą uczucia, często skrajne, ale ona sama nim nie jest. Miłość jest postawą względem drugiej osoby, jest pragnieniem dobra dla niej;
traktowanie zbliżenia intymnego jako spotkania dwojga odpowiedzialnych osób, a nie tylko spragnionych ciał;
bycie dla siebie mężem i żoną, ale także przyjacielem, przyjaciółką – kobieta jako żona najczęściej zadaje mężowi tysiące pytań, jest ciekawa, co u niego, jak mu minął dzień. Kobieta przyjaciółka potrafi zamilknąć, by pomilczeć wspólnie lub wysłuchać, jeśli mąż chce się wygadać. Podobnie mężczyzna jako mąż ma tendencję do podsuwania żonie gotowych rozwiązań, do mówienia, co i jak powinna zrobić. Mężczyzna przyjaciel potrafi zwyczajnie wysłuchać, pozwoli wyżalić się swej żonie, bo wie, że to najczęściej kobiecie wystarcza.


Ważne, a często niedoceniane jest wzywanie Boga na świadka wspólnej drogi, a nawet na pomoc, zawierzenie i oparcie małżeństwa na stabilnym fundamencie, jakim jest wiara w Boga. Jakże trudno jest się pomodlić, gdy jesteśmy zagniewani. Jednak gdy modlimy się razem na głos, jednocześnie, albo każde z nas osobno, to wtedy czujemy, że nasze małżeństwo jest silne mocą Boga, który nad nim czuwa.


 

źródło komentarza liturgicznego na dzisiaj: katolik.pl

https://