Przyjmujmy słowo nie jako ludzkie ale jako słowo samego Boga.

Znalezione obrazy dla zapytania ewangelia na niedzielę

W Liście do Tesaloniczan święty Paweł, tłumacząc się ze swych czynności, stara się nam powiedzieć, jakie zadania stoją przed kapłanami, a jednocześnie wyjaśnia nam, jakimi pobudkami się oni kierują, głosząc nam Ewangelię. Ponieważ jesteśmy Ludem Kapłańskim, na każdym z nas spoczywa obowiązek ewangelizacji, wzbudzania wiary, opieki nad tymi, którzy zapominają o Słowie Wcielonym. „Dlatego nieustannie dziękujemy Bogu, bo gdy przyjęliście słowo Boże usłyszane od nas, przyjęliście je nie jako słowo ludzkie, ale jak jest naprawdę, jako słowo Boga, który działa w was wierzących.” (1 Tes 2,13)

Zaś w Ewangelii Jezus Chrystus pokazuje nam oblicza tych, którzy – mieniąc się wierzącymi – panoszą się, obrastają w piórka, chcą nas przekonać, że są lepsi od innych. „Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsce na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi.” (Mt 23,3-7). My zaś mając własny rozum, ufając naszemu sercu i rozumowi, kroczmy Drogą Chrystusa i starajmy się głosić Ewangelię również tym, którzy twierdzą, że ją znają lepiej. Może jednak od nas się czegoś nauczą?

źródło: wiara.pl

https://

Faryzeizm ma również swoją ateistyczną frakcję. Wśród niewierzących przeważają „zgorszeni” niekonsekwencją katolików, politykierstwem niektórych kapłanów albo zbyt ekonomicznie brzmiącymi ogłoszeniami. Zawsze mają ściśnięte twarze jak pięści – gotowe uderzyć celnym argumentem. Faryzeusze są wszędzie, wśród wierzących i ateistów, wśród zakonników i publicystów. Łączy ich jedno hasło: „Faryzeusze wszystkich krajów łączcie się przez oburzenie”.
Oburzenie jest tym gatunkiem niezadowolenia z siebie, które udaje, że jest niezadowoleniem z innych. Możemy śmiało powiedzieć, że tego oburzają czyjeś komary, kto połyka swoje wielbłądy. Brudne ręce oburzają tych, którzy ukrywają brudne nogi. To zadziwiające, że wrażliwość estetyczna aż nazbyt często ukrywa niechlujstwo etyczne!

https://