Święto Ofiarowania Pańskiego – M. B. Gromnicznej

Jak słusznie czytamy w ewangelii św. Łukasza, zgodnie z Prawem Mojżeszowym istniał obrzęd poświęcania Bogu pierworodnego potomka płci męskiej, 40 dni po jego urodzeniu. Z tego powodu rodzice przychodzili z dzieckiem do świątyni i zostawiali je na służbę Bogu lub zabierali do domu składając tak zwaną ofiarę zastępczą. Ten drugi sposób wybrała święta Rodzina składając w świątyni – jak donosi św. Łukasz – parę synogarlic lub dwa młode gołębie. Przyjście ze święcą do kościoła, ma upamiętnić święto ofiarowania Pańskiego – przyjście Maryi z Jezusem do świątyni. Dlaczego ze świecą? Dlatego, że Jezus jest światłością świata i świeca jest tego symbolem. Zatem głównym tematem tego święta przewijającym się przez całą liturgię, włącznie z poświęceniem gromnic, jest światło.

Światło świecy, które symbolizuje Chrystusa „światłość prawdziwą, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi” (J 1,9). Począwszy od IX wieku wierni w tym dniu przynoszą do kościoła świece do pobłogosławienia zwane gromnicami. Wszystko ma przypominać ewangeliczną perykopę, według której Jezus, zgodnie z prawem żydowskim, jako dziecko był ofiarowany Bogu w świątyni Jerozolimskiej. Widząc Dziecię starzec Symeon wypowiedział proroctwo nazywając Jezusa „światłem na oświecenie pogan i chwałą ludu Twego Izraela” (Łk 2,23-32).

Procesja z płonącymi świecami na początku liturgii jest znakiem nowego kroczenia przez życie w jedności z Jezusem. Poświęconą w kościele zapaloną gromnicę starano się zanieść do domu, by od niej rozpalić ogień, który zwiastować miał zgodę i miłość w rodzinie. Z zapaloną świecą obchodzono całe gospodarstwo, aby odstraszyć zło. Poświęcone świece, jako znak Bożej jasności, zapalano w trudnych chwilach: podczas burzy stawiano te świece w oknach, gromnicami zażegnywano klęski gradowe, dymem z nich kreślono znaki krzyża na drzwiach, piecu i oknach jako „zapory” przeciw nieszczęściom i złu. W polskiej tradycji ludowej wraz z uroczystością Matki Bożej Gromnicznej kończy się śpiew kolęd, rozbiera się szopki i choinki. Liturgicznie okres Bożego Narodzenia kończy się dużo wcześniej, bowiem w święto chrztu Pana Jezusa. Jednak polski zwyczaj ma swoje uzasadnienie nie tylko w tradycji, ale i w tym, że w uroczystość Ofiarowania Pańskiego Pan Jezus, jeszcze jako dziecko, jest przedstawiany w świątyni.