Do momentu próby, kiedy okazuje się, że jesteśmy głupimi pannami.

https://i1.wp.com/grzegorzkramer.pl/wp-content/uploads/2014/08/laptop-eyes-technology-computer.jpg?resize=343%2C160

Pozory. Do pewnego momentu wszystko jest w porządku. Panny mądre i głupie razem biorą udział w zaślubinach, razem czuwają. Jest dobrze.


Można sobie wszystko ułożyć by było OK. Mieć układy, znajomości, dobrze wyglądać, ładnie się uśmiechać. Małżeństwo, powołanie zakonne, czy kapłańskie idzie do przodu, praca, zdrowie. Jakoś ciągniemy.


Do momentu próby, kiedy okazuje się, że jesteśmy głupimi pannami. Czego zabrakło głupim pannom? Oliwy? Nie. To był już skutek. Wcześniej zabrakło im mądrości. Nie przeglądnęły stanu swoich lamp. Żyły według zasady: jakoś to będzie, może się uda. Kupiły kłamstwo, które my też kupujemy. Kłamstwo, które mówi: nie musisz nic robić, nie musisz pamiętać. One tylko zapomniały o tym, że oliwa się wyczerpuje. My tylko zapominamy. To taka drobnostka. Zapominamy o dobru, które jest naszym udziałem, o chwale, którą jesteśmy obdarzeni, o naszym pochodzeniu i przeznaczeniu, jakim jest sam Bóg. O naszym dziecięctwie. Kiedy zapominamy o tym, na co dzień nic się nie dzieje, nasze lampy świecą, jednak w momentach kryzysowych, momentach próby, okazuje się, że całe dni, miesiące, lata nie pamiętania, ignorowania siebie samego i tego o czym wspomniałem, sprawia, że okazujemy się głupimi panienkami, którym zabrakło głupiej oliwy.


(…) Mądry to ten, co sprawdza stan oliwy. A więc pyta się dlaczego takie, a nie inne uczucia się we mnie budzą, co mogę z nimi konstruktywnie zrobić? Pyta się, dlaczego mam w piątek pościć, modlić się? Nie by kontestować, ale by rozumieć, by właśnie być mądrym. Owa mądrość to nie jest kwestia większej ilości faktów, ale Życia i pragnień. Fakty i wiedza bardzo często zabijają w nas Życie, bo są skalkulowane na osiągnięcie przewidywalnego sposobu życia. Wiedza, prawo i przepisy, to wszystko bez mądrości, może stać się niewolnictwem, a nie Życiem, które obiecuje nam Jezus.


(…) Mądrość to wolność, również przed Bogiem. Mądrość to ryzyko, również przed Bogiem. Ta historia z pannami, jasno pokazuje, że Jezusowi chodzi o inwencję, twórcze myślenie. On wyraźnie pokazuje, że nie można całe życie przesiedzieć z jednym zapasem oliwy. Jezusowe czuwajcie, to nic innego, jak weźcie się do roboty. 


Wzięcie się do roboty to nic innego, jak systematyczne nalewanie oliwy. Może nim być codzienna modlitwa, częstsza spowiedź, pełne uczestnictwo w Eucharystii. Uzupełnianie oliwy na bieżąco jest zajęciem często nużącym, jego skuteczność widać dopiero w momentach kryzysowych, kiedy wszystko ciemnieje, a moja lampa świeci. (…)


źródło komentarza liturgicznego na dzisiaj: blog ojca Grzegorza Kramera

https://