Tajemnica.

Znalezione obrazy dla zapytania trójca

Kim jest, nie czym, Trójca Święta? Jest Miłością.

(…) Trójca to jest Miłość. W Trójcy, dzięki temu, że są trzy osoby, jest dialog. Nie, Bóg nie gada do lustra, ale mówi we wspólnocie Trzech. Zobaczcie jak to ważne dla nas, bo przecież trudno nam ze sobą rozmawiać.

(…) Trzeba pójść na modlitwę i doświadczyć istoty Trójcy, czyli Miłości. Św. Ignacy: miłość to nie słowa, ale czyny. I na tej modlitwie warto zobaczyć, że miłość Boga polega na działaniu na różne sposoby. Działanie (kochanie) Ojca polega na tym, że nas stwarza, daje mi życie. Pierwsza sprawa na modlitwę: uciesz się swoim życiem, tym, że masz ciało, rozum, serce, psychikę, historię. Oglądamy czasem programy przyrodnicze, może warto wykorzystać te obrazy, by dziś na modlitwie, nie tyle odmówić kolejny wierszyk, co zachwycić się cudem, jakim jesteśmy, choćby od strony biologicznej. Warto zobaczyć, że nasze życie to nie jest jakieś przekleństwo, które trzeba przeżyć, ale niesamowity dar. Popatrzmy dziś na swoje ciało, na to jak się zmieniamy, starzejemy, popatrzmy na różne procesy życiowe, zobaczmy swoją seksualność, zachwyćmy się tym wszystkim. To jest dar Boga dla nas.

Działanie Syna to nic innego jak zobaczenie, że Bóg nie jest abstrakcją, jest Kimś, kogo możemy dotknąć, posłuchać. Bóg jest kimś, kto przez Syna, Jego ofiarę i Zmartwychwstanie, daje nam nadzieję, że śmierć nie jest końcem. I znów, na modlitwie weź się uciesz nadzieją. W nadziei już jesteśmy zbawieni, już możemy korzystać z tego, co będziemy robić przez całą wieczność – z radości. Modlitwa może i powinna być czasem karmienia się nadzieją, nie czasem oskarżenia przed Bogiem, że jestem strasznym, niezasługującym na miłość grzesznikiem. Właśnie, przez Wcielenie możemy być bezczelnymi dziećmi Boga, które oczekują bycia czymś więcej niż tylko Jego dziećmi (św. Jan).

Działanie Ducha mamy zapisane w dzisiejszej Ewangelii: On przyjdzie, przychodzi nas wszystkiego uczyć. Zobaczcie, to nam pokazuje, że Duch (Bóg) jest kimś, kto zaprasza nas do świeżości. Nie do religii, która jest odtwarzaniem rytuału, ale do świeżości.  Z jakim nastawieniem przyszliście tutaj? Że będzie znów tak samo? A może za tęsknotą do czasów o. Czaplaka, Pasierbka czy Długosza? A może są wśród nas tacy, co „brali” tu ślub, śpiewali w zespole i tęsknią za starym? On przyjdzie i wszystkiego was nauczy. On przychodzi i daje nam życie.

Trójca jest tajemnicą, ale może dlatego, byśmy nie spoczęli na laurach wyuczonej religijności, która karmi, bardzo często, tylko nasze lęki. Trójca, takie spojrzenie na Boga jest nieustannym kuksańcem w bok, którym Bóg mówi: obudź się, zobacz, że skoro ja zapraszam cię do odkrywania siebie na nowo, to ty też odkrywaj siebie i innych na nowo. Pozwól sobie na ryzyko świeżego spojrzenia na siebie, na zaskoczenia, na pytania i niewiadome.

źródło komentarza liturgicznego na dzisiaj: blog ojca Grzegorza Kramera

https://