Trwa Okres Wielkanocny

Trwa Okres Wielkanocny

50 DNI RADOŚCI PASCHALNEJ

Okres Wielkanocny rozpoczyna się Wigilią Wielkanocną, która równocześnie kończy okres czterdziestodniowego przygotowania Paschy, czyli Wielki Post. Czas wielkanocnej radości trwa w liturgii 50 dni i kończy się niedzielą Zesłania Ducha Świętego. W 40-tym dniu obchodzimy uroczystość Wniebowstąpienia Pana Jezusa, co jest zgodne z historycznym faktem tego wydarzenia ewangelicznego.

Okres Wielkanocny ma być obchodzony jako jedna „Wielka Niedziela” i dlatego każda z siedmiu niedziel tego okresu nosi nazwę „Niedziela Wielkanocna”, a nie jak dotychczas „po Wielkanocy”. Jest to jakby jeden „Wielki Dzień” rozłożony na siedem radosnych niedziel, „dzień, który uczynił Pan” (Ps 119, 24). Mamy się wszyscy radować w nim i weselić. Trwa w tym okresie „ten Jeden Dzień, który uczynił Pan, Dzień, który jest dziełem Bożej mocy objawionej w Zmartwychwstaniu Chrystusa. Zmartwychwstanie jest początkiem nowego Życia i nowego Czasu. Jest początkiem nowego Człowieka i nowego Świata” (Jan Paweł II).

Ostatnich dziewięć dni Okresu Wielkanocnego zmienia nieco swój charakter. Rozbrzmiewa w nich wołanie uczniów Chrystusa o przyjście Ducha Świętego, by zstąpił i odnowił oblicze „ziemi, tej ziemi”, na której żyjemy.
Od Wniebowstąpienia do Zesłania Ducha Świętego, w domach naszych jak w wieczerniku, trwać będziemy wraz z Maryją na modlitwie, oczekując przyjścia Ducha Świętego.

Tryumf Zmartwychwstania

„W ciało w grobie złożone spoglądałem z trwogą
I myślałem: Zbłądziłeś, gdyś rzekł — Zmartwychwstanę.
Znam drżącą trwogę niewiast, kiedy szły do grobu,
Znam zwątpienie Tomasza, gdy kładł palec w ranę.

Widziałem straż przy grobie. Patrzałem na kamień,
Który grób Twój jak góra na wieczność zawalił.

Jakże uwierzyć mogłem: On ten kamień złamie
I ranę poda palcom, bym w nią włożył palec?!

A Ty od wieków wstajesz. Coraz głębsze groby,
Co wiek cięższe kamienie i czujniejsze straże.
A czuję: stoisz znowu. I widzę Twe stopy,
I blask bije z rąk Twoich, z zmartwychwstałej twarzy.”

Wojciech Bąk