Z cyklu – Refleksja Maryjna.

Patrzeć na Twoje oblicze

Jest południe. Widzę otwarty kościół.
Trzeba wejść.
Matko Jezusa Chrystusa, nie przychodzę się modlić.
Nie mam nic, co mógłbym ofiarować i nic, o co mógłbym poprosić.
Przychodzę tylko, o Matko, żeby na Ciebie popatrzeć.
Patrzeć na Ciebie, płakać z radości i wiedzieć, że
Jestem Twoim dzieckiem i jesteś ze mną.
Tylko przez chwilę, kiedy wszystko się zatrzymuje.
Południe!
Być z Tobą, Maryjo, w miejscu, gdzie przebywasz.
Nie mówić nic, patrzeć na Twoje oblicze,
Pozwolić, by serce śpiewało swoim językiem.
Nie mówić nic, śpiewać,
Ponieważ serce jest przepełnione.

P. Claudel

https://