96 lat temu na świat przyszedł nasz ukochany Karol Wojtyła.

Znalezione obrazy dla zapytania jan paweł obrazki

18 maja 1920 roku w Wadowicach urodził się Karol Wojtyła, którego wspominamy jako świętego Jana Pawła II.

Karol Józef Wojtyła urodził się dokładnie 97 lat temu, ok. godz. 17, jako syn Karola Wojtyły i Emilii z Kaczorowskich. Atmosfera panująca w domu rodzinnym, jego otoczenie i bliskie osoby silnie wpłynęły na rozwój duchowy i intelektualny przyszłego papieża.
Rodzina Wojtyłów mieszkała wówczas w domu należącym do Chaima Bałamutha przy Rynku 2, w mieszkaniu nr 4 (dziś jest to ul. Kościelna 7). Karol Józef został ochrzczony miesiąc później, 20 czerwca 1920 roku, w kościele parafialnym przez kapelana wojskowego, przyjaciela ojca, ks. Franciszka Żaka. Jego rodzicami chrzestnymi byli: siostra matki, Maria Anna Wiadrowska oraz Józef Kuczmierczyk, szwagier Emilii.
Zdaniem rodziców „Karol” było imieniem zbyt poważnym dla małego chłopca, dlatego matka nazywała swego syna czułym zdrobnieniem „Loluś”. Znajomi zaś mówili do niego „Lolek”. Emilia od początku wychowywała swego synka w atmosferze pobożności. Marzyła, żeby jeden z jej synów został księdzem.
Matka przyszłego papieża była słabego zdrowia i zmarła niedługo po narodzinach Karola, 13 kwietnia 1929 roku, na zapalenie mięśnia sercowego i nerek. Została pochowana na cmentarzu parafialnym w Wadowicach, a w okresie późniejszym jej prochy przeniesiono na Cmentarz Rakowicki w Krakowie.
Po śmierci żony Karol Wojtyła senior otoczył szczególną miłością i opieką najmłodszego syna Karola i towarzyszył mu w jego latach szkolnych, a od 1938 roku zamieszkał wraz z nim w Krakowie. Zmarł 18 lutego 1941 roku i cztery dni później został pochowany na krakowskim cmentarzu.
Trzy lata po śmierci matki młody Karol stracił również swego starszego brata Edmunda. Urodzony w 1906 roku pracował w szpitalach: najpierw w Krakowie, a później w Bielsku, gdzie zmarł 4 grudnia 1932 roku po zarażeniu się płonicą.

źródło: http://www.franciszkanska3.pl/94-rocznica-urodzin-sw-Jana-Pawla-II,a,24186

 

PONTYFIKAT PAPIEŻA JANA PAWŁA II

Dar Ducha
Dar słowa
Dar umiejętności
Dar uśmiechu
Rozumu
Dar wielkiej miłości
Dar odwagi
Dar męstwa
Cierpliwości wielkiej
Dar zrozumienia innych
Dar pomocy wszelkiej
Dar modlitwy szczególnej
Wielki dar cierpienia
Dar otwartego serca
Dar porozumienia
Dar twórczości natchnionej
Wielkiego oddania
Dar poświęcenia dla bliźnich
I mocy kochania
Wszystkich ludzi;
Nie ważne jakiego są stanu
Koloru skóry, wyznania, i z jakiego kraju

Tak biednych, jak bogatych
On przez ćwierć stulecia
Błogosławił i uczył
I kraje odwiedzał – pielgrzymując,
Dając dar słowa i serce
Mówiąc wpierw „Totus – Tuus ” Najświętszej Panience

Tymi cechami znaczył pontyfikat długi
Nasz wielki rodak – Papież
Nasz – JAN PAWEŁ II

104 – pielgrzymowania
Miliony serc ludzkich
Poprzez Jego modlitwę, słowo, dobroć, uśmiech
Przeżywać mogło szczęście, prawdziwe zdziwienie
Jakby Duch Święty zstąpił i odnowił ziemię

Pontyfikat szczególny to, i przełomowy
Bo zmienił bieg historii i kościół odnowił
Dążąc do pojednania wszystkich braci w wierze
A modlitwy w Asyżu to jakby przymierze
Jedności – by nastał pokój
-pojednanie w Bogu

Jan Paweł – Papież – stając w tysiąclecia progu
Starał się nas wprowadzać w stulecia następne
Z bagażem wiary, mocnej w Boże Miłosierdzie

Powierzył też świat cały Maryi w opiekę
I prosił, by Jezusowi, tak drzwi jak i serce
Otworzyć, a odmienią się ludzkości losy .

„Nie lękajcie się” – mówił Papież
Swoim mocnym głosem
Niechaj według słów owych,
świat do dobra zmierza.
Jesteśmy Bogu wdzięczni za Tego Papieża
Apostoła jedności – Karola Wojtyłę
Co głosił światu odważnie
Chrystusa nowinę

Miłośnika młodzieży,
Giganta pokoju,
Pokrzepiciela słabych, umęczonych w znoju
Obrońcę uciśnionych ; co był wszystkim bratem,
Świadka nadziei
I największego świata dyplomatę,
Mocarza wiary,
Pasterza
I łask Bożych rozdawcę –
Szafarza.

Niech Go Bóg, teraz w niebie
Nagrodą obdarza; za moc Jego posługi,
Trudy i cierpienia;
W prowadzeniu ludzkości
Do źródeł zbawienia

BĘDĘ SIĘ MODLIŁ

Zwą Cię olbrzymem historii
Punktem odniesienia
Jakiego dotąd jeszcze
nie miała ta ziemia
Twojej charyzmy
określić nie sposób
Tyś spotkał, błogosławił
wszak miliony osób
Rozmawiałeś, ściskałeś dłonie,
z nimi się modliłeś
Tak wielu pamiętałeś
I dzieci z miłością tuliłeś
Na świecie jako człowiek
Tyś najbardziej był znany,
Przez wszystkich ludzi także
Najbardziej kochany
Tak wielki, a tak prosty
Dany nam na przykład
Twe nauczanie – nam spadkiem
A Twoja modlitwa
Twe gubienie się w Bogu
ostoją nadzieją
ratunkiem dla nas wszystkich
w czasy co nadejdą
bo Tyś był myślicielem
co czasy przerasta
Ducha odwagi i wiary
Potrafiłeś w masach
Społecznych -pielgrzymując
Z marazmu obudzić
Ty byłeś wzięty z ludzi
i szedłeś do ludzi
W Tobie każdy czuł ojca
Przy tobie był ważny
Tyś potrafił obudzić to „coś”
Prawie w każdym
Do Ciebie z prośbami ufnie
Ludzie się zwracali
Tyś tak wielu przecież
wspomógł i ocalił
Twoje „będę się modlił”
z cudem się równało
teraz zza grobu się modlisz
też o ludzkość całą