Z cyklu – Zamyślenia…

Dzień w dzień to samo

Ludzie chorują z nudów,
są znużeni życiem.
Mieszkanie jest już zupełnie urządzone.
Stół obficie zastawiony.
Żaden dzień nie przynosi nic nowego.
Zewsząd zonie pustką.
Wszystko jest szczelnie pozamykane.
Nigdy nie przenika tu nowe życie.
Ludzie chorują z nudów.
Nie widzą już kwiatów,
nie słyszą śpiewu ptaków.
Ich papugi i pieski w szydełkowych kubraczkach
są równie martwi jak oni.
Ludzie wychodzą wieczorem,
zabijając jakoś czas aż do rana,
by spać, kiedy zaświeci słońce.
Idą do lekarza,
do neurologa, do psychiatry.
Nigdy nie czują się naprawdę dobrze.

SĄ LUDZIE, KTÓRZY ROZSIEWAJĄ ŚWIATŁO,
I SĄ LUDZIE, KTÓRZY
WSZYSTKO ZACIEMNIAJĄ.

Phil Bosmans

źródło: portal katolicki – adonai.pl