Z dzisiejszej ewangelii – „idź i ty czyń podobnie”…

 

“Idź i ty czyń podobnie” – okazuj miłosierdzie, dostrzegaj ludzi, którzy – poranieni, odtrąceni, zagubieni – potrzebują pomocy, bądź wrażliwy i odważny, nie bój się prowadzić ludzi do spotkania z Bogiem, który jest MIŁOŚCIĄ, bo tylko On ma moc przemiany ludzkich serc, tylko w Nim znajdują uzdrowienie wszystkie ludzkie zranienia.

Dzisiejsza ewangelia to przypowieść o miłosiernym Samarytaninie, jest jedną z najbardziej znanych. Nie oznacza to jednak, że jej przesłanie jest stosowane w życiu codziennym, również dzisiaj. Piękna historia o człowieku, który potrafił nie myśleć o różnicach religijnych czy etnicznych dzielących go od leżącego przy drodze Żyda, a zobaczył w nim po prostu potrzebującego pomocy człowieka.
Czy my tak potrafimy ? Czy nie jest łatwiej po prostu odwrócić głowę, ominąć z daleka ? Mamy na to nawet piękne współczesne określenie: znieczulica. Nie zauważamy lub nie chcemy widzieć kogoś, komu powinnismy pomóc w potrzebie. Oczywiście zawsze znajdziemy dla siebie usprawiedliwienie: bardzo się spieszę, inni są bliżej, wpakuję sie w kłopoty itp. Samarytanin z przypowieści tez mógłby powiedzieć: to nie moja sprawa, Samarytanie i Żydzi to wrogowie, niech mu pomogą inni. Nie zrobił tego – widział bliźniego w potrzebie.
Może spróbujmy więc też takiego podejścia: nie mijajmy obojętnie, reagujmy i pomagajmy. Tym bardziej, że nigdy nie wiadomo, czy my sami nie będziemy kiedyś potrzebowac takiej pomocy…..

Biorąc pod uwagę okoliczności opowiedzenia przypowieści jest ona niejako rozwinięciem, uzasadnieniem przykazania miłości bliźniego. Jezus chce pokazać Izraelitom (a zwłaszcza uczonym w prawie), że bliźnim trzeba okazać się w stosunku do każdego człowieka, a zwłaszcza do tego, który potrzebuje pomocy. Bliźnim dla drugich może być także ten, który pomaga – niewierny, Samarytanin. Narodowość człowieka nie ma większego znaczenia, ponieważ nie jest związana w żaden sposób z tym, co świadczy o jego wartości – uczynkami miłosierdzia, wynikającymi z dobrej wewnętrznej postawy